Na górze szybko, na dole wolniej

Po ostatnim wpisie wszystko zaczęło pędzić i nabrało konkretnego tempa.

Po Type Ratingu

przyszedł czas na Line check, który załatwiłem w niecałą godzinę, egzaminatorka miła, zadowolona z moich odpowiedzi i po 50 minutach wypełniała protokół egzaminu zdanego z wynikiem pozytywnym a następnie moją licencję.

Od tego czasu (początek czerwca) mogłem latać jako członek podstawowej załogi a nie tylko jako student cabin crew. Grafik nagle wypełnił się lotami.

Głównie do Turcji (Dalaman, Antalya, Burgas) i Grecji (Zakinthos, Kreta, Kefallonia) ale zdarzają się też wyspy kanaryjskie, Ibiza, Madera a niedługo również Azory (Terceira i São Miguel).

Tutaj można mnie w miarę na bieżąco śledzić albo sprawdzić gdzie ostatnio byłem.

Na zwiedzanie nie ma raczej czasu, chyba, że lecimy gdzieś dalej (np. Lanzarote), wtedy mamy pobyt 12h, drugą opcją zagranicznego pobytu jest niestety problem z samolotem lub opóźnienie (kiedy wychodzą nam godziny), dla linii to strata, dla nas też jest to uciążliwe jeśli nie mamy ubrań na zmianę.

Prawie tyle co latamy po świecie/Europie, jeździmy i latamy po Polsce. Poznań, Wrocław, Bydgoszcz, Gdańsk, Rzeszów, czasami (przy kilkudniowych rotacjach) nocujemy w tych miastach a czasami tylko się do nich lub od nich przemieszczamy. Jeśli zabiera nas Eurolot, jest przyjemnie a i mile na konto wskakują, gorzej jest kiedy jedziemy busem, standard naturalnie wyższy niż w PKSie ale cały czas jest to kilkugodzinna podróż samochodem.

Wracając jednak do latania powyżej poziomu 300.

O zdjęcia dobrej jakości trudno, byłoby nieprofesjonalnie biegać z aparatem między pasażerami i przeciskać się do ich większych okien.

Ale coś się udało zrobić.

2013-06-21 12.27.52

Po drodze mijamy ładne chmurki.

2013-06-30 14.01.18

Mamy nie najgorszy widok na różne wybrzeża, tutaj tureckie.

2013-07-05 06.26.31

I wyspy, takie jak ta, Zakinthos o poranku.

Z mojego dużego latania to chyba tyle, jeśli macie jakieś sugestie co mógłbym jeszcze dopisywać, albo może opisać coś konkretnego z punktu widzenia załogi to śmiało,

w komentarzach, na maila lub facebooka.

Teraz o lataniu w Smarcie

Praca w liniach zbiegła się z końcem szkolenia do PPLa. Latałem prawie codziennie kiedy nie miałem tak zapchanego rostera, kiedy zaczął się zapełniać zostało mi do wylatania 2h egzaminu wewnętrznego oraz po 40 minut duala (lot z instruktorem) i solo.

Trzymałem sobie tę końcówkę na ostatnie dni przed egzaminem praktycznym, który blokowała mi sesja w ULCu (nie zdążyłem ze wszystkim w jednej).

2013-07-04 18.16.20

Ostatnie kręgi szkolne. Drugi zakręt. W końcu zielono w okolicy a nowy pas aż błyszczy!

Jednak szybko zleciały 2 czy 3 tygodnie, zdałem ostatnie 3 przedmioty i mogłem się umawiać na egzamin praktyczne.

W międzyczasie przyszedł list polecony z UKE a w nim świadectwo radiooperatora (jeden z wielu wymaganych papierów).

Egzamin umówiony na 8/07, prosto z nocnej Kefallonii, poprzez Okęcie i ULC (nie zabrałem wcześniej zaświadczenia o zdaniu teorii), gdzie O! Dobry Wieczór! spotykam kolegę z Dęblina, pędzę do Modlina.

Udało się uniknąć korków i zgodnie z obietnicą byłem o 14:00 w samolocie i kołowałem w stronę pasa 26.

Wcześniej co prawda nie zdążyłem się przebrać więc w pełnym mundurze wsiadłem do Cessenki za to uwinąłem się z zaplanowaniem trasy i złożeniem planu lotu (EPMO akurat było przez 2h lotniskiem kontrolowanym, CTR aktywny, zamiast Modlin Informacja mam przyjemność zwracać się do Pana na wieży Modlin Wieża) i polecieliśmy.

Zanim opowiem o egzaminie opiszę sytuację w Modlinie.

Przede wszystkim zapraszam do śledzenia informacji na fanpejdżu SmartAero, podawane są w formacie kartki z notatnika, gdzie znajdują się aktualne dane na temat użytkowania przestrzeni modlińskiego lotniska.

Na dzień dzisiejszy, zgodnie z NOTAMem (informacja dla pilotów dotycząca danego lotniska) CTR (strefa kontrolowana lotniska) działa w godzinach

0500-0800, 1000-1300 AND 1500-1700 /ZULU TIME/

z wieżą łączymy się na częstotliwości 123.925 natomiast w pozostałym czasie funkcjonuje lotniskowa służba informacji powietrznej (AFIS) na częstotliwości 120.325.

Wracając jednak do egzaminu

Pan egzaminator po trzech kręgach powiedział, że faktycznie, zgodnie z tym co mu mówili, umiem jako tako latać więc lecimy szybko po zaplanowanej trasie i o ile nie będę się bawił w akrobatę bez potrzeby (tj. poza symulacjami awarii), będę mógł złożyć podpis w okolicy zdania Egzamin zakończony wynikiem pozytywnym.

Po powrocie do siedziby Smarta tak też się stało!

Zadowolony, zmęczony, niewyspany i wygłodniały uśmiecham się zadowolony z takiego obrotu sprawy.

46 godzin jakoś zleciało!

Czas zacząć szkolenie nVFR (uprawnienia do lotów w nocy) i budować nalot już w pełni na swoje.

Do rozpoczęcia szkolenia IFR (loty według wskazać przyrządów) wymagane jest 50 godzin nalotu w przelotach nawigacyjnych więc nie ma co się obijać tak w pracy jak i na szkoleniach.

W międzyczasie planuję jeszcze zrobić ICAO Lvl 4 (minimum, może 6 zależnie od możliwości czasowych do przygotowania się).

Zaświadczenie, które potwierdza naszą zdolność do komunikacji w języku angielskim (lotniczym) i uprawnia do lotów na obcokrajowe lotniska.

Dodatkowo wyszukuję (czy raczej dostaję o nich informację, dzięki!) Cadet Programów, które pozwoliłby zaoszczędzić trochę pieniędzy i zapewniły pracę na początku kariery lotniczej.

Kilka smutnych wydarzeń z ostatnich dwóch miesięcy

Pierwsze to wypadek na Babiej Górze, zadziałał na wyobraźnię kiedy koleżanka miała wylecieć na dłuższą trasę w podobną pogodę, na szczęście dziewczyny opóźniły start, szkoda, że tamta załoga tego nie zrobiła…

Drugie, kapotaż Cessny Fly’a w Kielcach, miejmy nadzieję, że uczeń pilot się nie zrazi do latania, stanie na nogi i wsiądzie niebawem do samolotu. Chłopakowi nic się nie stało więc… wracaj do latania i do zobaczenia w górze! J

I jeszcze wypadek Asiana i ich „siódemek”, podobno mieli za małą prędkość na podejściu, o dobre 60km/h, samolot o niczym nie ostrzegał, poczekam na raport, zobaczymy co ustalą…

I kilka wesołych eventów

Po pierwsze, konkurs foto gdzie do wygrania godzinny przelot C152 albo 20 minutowy na PA30!

I po drugie Smartowy Rajd, trasy do wyboru, planowany termin druga połowa sierpnia, więcej info na http://www.facebook.com/smartaero .

Korzystam z wolnego!

Na spanie nie mam czasu, na jedzenie też nie bardzo, wszyscy dookoła krzyczą, że tak nie można, niby prawda ale człowiek chciałby coś robić poza lotnictwem (które zabiera z dojazdami 20h z 24), gdzieś wyjść, pobiegać, popływać, spotkać się ze znajomymi.

Ostatnio doszedłem do wniosku, że doba powinna mieć 28-29 godzin a tydzień 9 dni.

Wracam do słonecznego ogrodu, trzeba trochę odpocząć przed kolejnym nocnym rejsem 😉

I jako, że pracy nigdy za wiele, powtarzam sobie Safety Demo z tym Panem J

https://www.youtube.com/watch?v=SOZFe37TQPM

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s